Myślaki -grona blogmemów

kwiecień 27, 2007

Miałem taki sen:

Zaszufladkowany do: Politics — ongosfock @ 12:17 am

Proponuję zmiany podatkowe, które można zbilansować na zero.

  1. Likwidacja podatku dochodowego dla wszystkich.
  2. Podatek za prostytucję (zdefiniowany przez nawiedzonych fundamentalistów).
  3. Podatek za hipokryzję (zdefiniowany przez prostytutki (żeńskie i męskie)).
  4. Rozliczać to siłami biurokracji w liczbie nie większej niż obecnie.

W ten sposób w tempie rozwoju przegonimy Chiny, a reszta Europy weźmie z nas przykład.

kwiecień 25, 2007

Śmierć B.B.

Zaszufladkowany do: Politics — ongosfock @ 11:32 pm

Robiła wrażenie osoby pozytywnie myślącej i działającej pozytywnie, na ile się da. A potem są fakty świadczące o rezygnacji z pozytywnego myślenia. I teraz tragiczna demonstracja/ucieczka, świadcząca o honorności, albo zagonieniu w kąt.

Trzeba zauważyć, że poprzedni system deprawował ludzi, pozbawiał chęci do bycia uczciwym. Bycie uczciwym to była strategia przegrywająca. Wielką winę ponoszą utrwalacze takiego systemu ci, co podtrzymywali jedyną funkcjonującą prawdę, że: Fortuna – Kałem się tuczy.

kwiecień 19, 2007

Gry na wiarę i pesymizm

Zaszufladkowany do: Politics — ongosfock @ 2:46 pm

Pesymiści to obserwatorzy dobrze zorientowani w sytuacji, którzy wiedzą, że czegoś się nie da zrobić. Ale prominentni, cyniczni gracze lubią stroić się w szatki dobroczyńców i czesto w swoim aktorstwie posuwają się dosyć daleko, a społeczeństwo jeśli w nie uwierzy i przyswoi sobie ciekawe inicjatywy, to może doprowadzić do pozytywnych zmian. I ten mechanizm budzi optymizm.

Kto chce i potrafi niech na tym korzysta.

Kanalizować agresję dla pożytku

Zaszufladkowany do: Politics — ongosfock @ 12:50 am

Wygląda na to, że zagadnienie agresji szczególnie mnie zajęło. Czy jest jakaś agesja, która może przynieść pozytywne skutki? Nawet gdyby była, to teraz zajmę się tylko agresją szkodliwą, wzmagającą entropię systemów społecznych, krótkim okresie jednej generacji. Te i dalsze stwierdzenia są banalne, ale staram się uwypuklić wagę rzeczy.

Agresja wzmaga się w nas, gdy nie potrafimy rozwiązać jakiegoś żywotnego problemu. Jeżeli ktoś ma poczucie krzywdy i jest bez możliwości rekompensaty i ta sytuacja jest beznadziejna, to rośnie w nim agresja, skierowana ku źrodłu krzywdy, a gdy jest ono aktualnie niedostepne, agresja ta jest odkładana na później i kumuluje się, przy czym klasa źródeł krzywdy zaczyna się poszerzać. Zatem tam, gdzie pojawiają się nadużycia (źródła krzywdy), powstaje agresja. Zarówno poczucie krzywdy jak i definicja nadużycia są bardzo subiektywne, więc tam jest większa agresja, gdzie bardziej są spolaryzowane te subektywne oceny. Tą polaryzację subiektywności można obniżyć, wymianą poglądów i świadczeń.

Wystarczy przyjrzeć się obecnym społeczeństwom w różnych obszarach Świata (weźmy przykładowo Bliski Wschód i kraje nordyckie). Tam, gdzie jest dobra komunikacja międzyludzka i poukładane reguły postępowania – tam jest mniej agresji. Komunikacja i reguły podlegają dynamicznym zmianom, wymuszonym przez ogólne zmiany cywilizacyjne, więc tu ważne są drożne kanały komunikacji i możliwości wspólnego tłumaczenia nowych zdarzeń i zjawisk. Zatkanie tych kanałów i potencjału intelektualnego – wywoła agresję. Agresja zatem jest skutkiem ignorancji – mamy więc przyczynę.

Agresja to niszcząca energia spowodowana ignorancją. Wszystko jest jednością, więc przejście jednej formy energii, w inną powinno być możliwe. Więc jak zamienić niszczącą energię na energię pożyteczną? Ludzie od dawna wykorzystywali dzikie siły żywiołów, więc i w przypadku energii agresji należy ją jakoś zaprząc do pracy. Podobnie jak wykorzystuje się do pracy siłę wody, czy wiatru należy energię gniewu, ukierunkować na pożyteczny cel i uruchomić ją jako motor naszych pozytywnych działań. A ponieważ wariantów problemów, które napotykamy jest bez liku, więc i sposobów kanalizacji energii będzie odpowiednio wiele.

Dlatego stając przed problemem, z potencjalnym wyzwalaczem agresji, zatrzymajmy się na sekundę i znajdźmy dobrą drogę, bez nadużycia i niecierpliwych osądów.

Takoż zakończę swoją homilię, powiedziałem tu o “okularach, które każdy ma na własnym nosie i zapomina o nich” .

kwiecień 17, 2007

Agresja

Zaszufladkowany do: Politics — ongosfock @ 2:22 pm

Wciąż jest bez odpowiedzi pytanie o masakrę w Wirginii i chyba tak zostanie, bo nawet oficjalny komunikat nie rozstrzygnie wątpliwości o jej przyczynach. Tyle agresji i nieodwracalnych skutków i nie wiadomo dlaczego. Takie wydarzenie zdarza się nie po raz pierwszy i może wydarzyć się znowu i dotyczyć – niewiadomo kogo, -niewiadomo gdzie. A jednak trzeba szukać jakiegoś wytłumaczenia, nawet jeżeli miałaby to być spekulacja (to z konieczności).

Traktując takie przypadki zbiorczo widzimy agresję skierowaną zarówno do winnych (pojęcie względne) jak i niewinnych przypadkowych osób. Zatem jest to agresja do wszystkich – skąd się to bierze? Powstało tu poczucie krzywdy, złości przewyższające poczucie więzi międzyludzkiej i szacunku do życia. Wiadomo, że zagonione w kąt zwierzę rzuca się na zagończyka z wielką determinacją. Czy tutaj też funkcjonuje taki mechanizm? Załóżmy, że -tak. To w takim razie: kto lub co jest “zagończykiem”?

Jeszcze jedną cechą zbiorczą takich agresji jest, jak sądzę, duża niwspólmierność wielkości agresji do jej bezpośredniej przyczyny. A to by świadczyło o systematycznym kumulowaniu się czynników wywołujących agresję. Czasami taka kumulacja może być niezauważalna nawet dla bezpośredniego agresora i wybucha niespodzianie (chć niekoniecznie nagle -atak może być planowany). Tutaj należałoby pomyśleć o wczesnym rozładowywaniu tej agresji.

Agresja jest wynikiem wybrażenia (słusznie lub niesłusznie) doznanych krzywd. Zatem system (państwowy, korporacyjny), który dopuszcza powstawanie i kumulowanie krzywd bez ich naprawy, zadość uczynienia, taki system buduje agresję u różnych osób, trudnych nawet do rozpoznania , bo maskują swój ból.

Jak i gdzie rozładowywać agresję? Można tu myśleć o zmianie “wyobrażenia o krzywdzie”. Nie sądzę aby jakiś funkcjonariusz (państwa lub kościoła) lub ich grupa mogła skutecznie, przez dłuższy czas, manipulować “wyobrażeniami o krzywdzie”. Trzeba znaleźć lepszą metodę, najlepiej gdy człowiek sam skoryguje swoje wyobrażenia, ale jak to osiągnąć? Jedną metodę na to, chyba mógłbym podać:

Tak jak, aby rozwiązać problem, trzeba go najpierw zdefiniować – podobnie agresję trzeba sobie uświadomić i określić prawdziwe przyczyny. Ważne jest tu wczesne wykrywanie, bo możemy to jeszcze kontrolować. A w tym wczesnym stadium mogą być pomocni inni ludzie, którym można zaufać.

Ten kto dużo jeździł kolejami wie, że w długiej trasie ludzie rozmawiają bardzo szczerze i beziteresownie, bo małe jest prawdopodobieństwo ponownego spotkania i wejścia w jakieś układy wzajemne zaburzające szczerość. Podobnie można rozmawiać w Internecie. Można przedstawiać swój punkt widzenia, racje, wartości, koncepcje i konfrotować je z innymi ludźmi, w niezobowiązujący sposób. A jeżeli ktoś chce i potrafi to może organizowac wokół swoich koncepcji grupę ludzi. Takie możliwości znakomicie redukują poczucie “zagonienia w kąt”. Można też uzyskać potwierdzenie (a nawet pomoc) lub zaprzeczenie odnośnie “poczucia krzywdy”. Tak może być w sieci doskonałej.

Faktycznie jednak ze zbytnią szczerością w sieci można sie nadziać na stada nakręconych PR-owców, którzy dbając o interes jakiegoś watażki, robią z czarnego -białe i z białego -czarne, moderują lub blokują fora dyskusyjne. Tacy ludzie w dłuższej perspektywie są szkodnikami, niszczącymi zaufanie do środków społecznej komunikacji -zamykają zawór bezpieczeństwa na społecznym kotle.

Stąd moj apel: Rozmaici nakręceni moderatorzy dbający skrupulatnie o wymyśloną formę i treść wypowiedzi na forach, oderwijcie się na chwilę od swojej zaprogramowanej misji, i zastanówcie się: komu służycie? Czy to co robicie jest moralne? – nie tylko ze strony korporacji.

Wprawdzie tu kończę swoje wywody, ale nie chcę powiedzieć, że temat sprowadza się do moderatorów, to tylko droby ułamek. Problem agresji jest znacznie szerszy, ale kiedyś trzeba skończyć mowę.

kwiecień 13, 2007

Czym jest artyzm?

Zaszufladkowany do: Art — ongosfock @ 10:32 am

Są takie dziedziny, które bezdyskusyjnie kwalifikują się jako sztuka:

kwiecień 5, 2007

Mindfulness Stress Reduction And Healing

Zaszufladkowany do: Filosofia, ezoter — ongosfock @ 10:42 pm

On Getting Creative Ideas

Zaszufladkowany do: Filosofia — ongosfock @ 4:59 pm

Change your Mind Change your Brain

Zaszufladkowany do: Filosofia, ezoter — ongosfock @ 4:52 pm

The Inner Conditions for Authentic Happiness

marzec 29, 2007

Hipertrofia pesymizmu

Zaszufladkowany do: Politics — ongosfock @ 5:36 pm

Unia Europejska:
Traktat konstytucyjny będzie przyjęty. Ale jak rozwiązać problemy biedy i niesprawiedliwego podziału dóbr, bo one będą zarzewiem konfliktów i mogą zahamować rozwój Unii.

Wąż zjada swój ogon:
Biurokracja poparła Kaczyńskich, nastąpiły dobre zmiany. Ale ta formuła już się wyczerpała. Rozwój wymaga innej poetyki, której nie ma obecna władza. Wiedzą -co, ale -nie potrafią.

Pakiet Kluski:
Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle.

Faszyzm:
To nam wytykają zachodni sąsiedzi. Giertych jest nadgorliwy.

Wolności obywatelskie:
Tracimy coraz więcej wolności. Na społeczeństwo nakładany jest bezsensowny prawny kaganiec. W tym układzie, każdy obywatel, który żyje – zawsze jakoś jest winowajcą. To coś jak grzech pierworodny – rodzisz się winny. Dawniej różne władze myślały głównie jak zapanować nad społeczeństwem, ale mimo to człowiek miał większy luz niż obecnie, a dzisiaj, przerośnięte władze muszą jeszcze pomyśleć -jak nie zniszczyć społeczeństwa (czyli dbać o ekologię społeczeństwa).

Prostytucja:
Dlaczego nie jest opodatkowana? Że nielegalna? – to zalegalizować i opodatkować, ale wtedy mogłaby zaniknąć, a na to nie pozwolą niektórzy. Postuluję podatki za prostytucję jednakowe w całej Unii Europejskiej.

Prawo:
Wymaga gruntownej przebudowy przez światłe umysły, ale niestety nie widać takich w kraju.

Aborcja:
Akcja antyaborcyjna przypomina leczenie zapalenia płuc kropelkami na kaszel. A efekt będzie taki, że Polki będą rodziły za granicą.

Lustracja:
Najciekawsze jest to, kogo nie będzie się lustrować – jakie będą wyjątki od przyjętych zasad.

Majątek narodowy:
Zdefraudowany w większości, a społeczeństwo i tak darzy sympatią swoich ciemiężycieli. Zrobiono nam prawdziwe ” fuck without feeling”. Pobudka będzie ostra.

Finanse:
Niektóre podmioty niewłaściwie i za bardzo się wzbogaciły (tu górka). A zadłużenie zagraniczne i bieda maluczkich za bardzo wzrosło (tu dół). Powiększa się różnica potencjałów. Słowo “nacjonalizacja” będzie zakazane, zamiast tego lepiej mówić “sam wiesz -co”.

Podatki:
Nie ma takiego łajdactwa, którego nie popełni rząd, niepilnowany przez społeczeństwo.

Parlament:
Sejm pilnuje własnego interesu i nie ma już sił na interes kraju. Senat -niepotrzebny.

Ordynacja wyborcza:
Kiedy wreszcie będziemy głosowali na ludzi, a nie na partie?

4. władza:
W większości w obcych rękach, ale działa raczej pozytywnie.

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog na WordPress.com.